W drugim piątkowym meczu 26. kolejki polskiej ekstraklasy krakowska Wisła na swoim stadionie podejmować będzie swoją imienniczkę z Płocka. Przed tym starciem na specjalnej konferencji prasowej głos zabrał szkoleniowiec krakowian Kiko Ramirez, którego zdaniem bój z „Nafciarzami” będzie jak mecz o finał.

– Dla nas spotkanie z Wisłą Płock jest jak wielki finał. Dla nas, czyli dla trenerów i zawodników, jest to oczywiste. Naszym celem jest awans do pierwszej ósemki. Musimy zatem walczyć na boisku i cierpieć, jeśli taka będzie potrzeba. Wszystko, aby w końcowym rozrachunku znaleźć się w pierwszej ósemce. A co będzie później? Zobaczymy. Na razie koncentrujemy się na awansie do pierwszej ósemki – mówił szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

– Nie zgodzę się z tym, że Wisła Płock to nie jest mocna ekipa. Jest na tym samym poziomie, co my. My nie mamy już czasu na odpoczynek i w każdym meczu musimy dać z siebie wszystko. Piątkowe spotkanie będzie dla nas meczem jak finał, jak każde kolejne do końca rundy zasadniczej – kontynuował Ramirez.

Hiszpan wypowiedział się również na temat absencji w swoim składzie. Pocieszające dla fanów ekipy z Małopolski jest z pewnością to, że od pierwszej minuty wystąpić będzie mógł Paweł Brożek. Przypomnijmy, że doświadczonego napastnika zabrakło w starciu z Legią Warszawa.

– Na pewno nie zagra Zdenek Ondrasek. Z kolei do mojej dyspozycji będzie Brożek. Niemniej zabraknie u nas Patryka Małeckiego, który jak wiadomo, będzie pauzować za kartki. Zarówno kartki, jak i ewentualne kontuzje mogą dać szansę na grę innemu zawodnikowi. Rozmawiałem z piłkarzami, że muszą być cierpliwi. Teraz mają okazję na to, aby znaleźć się w wyjściowym składzie. Muszą swoją szansę wykorzystać – rzekł Ramirez.

W związku z tym, że w szeregach krakowian zabraknie „Cobry” pojawia się pytanie, czy czeski napastnik będzie gotowy na starcie z Lechem Poznań. Hiszpański trener jest przekonany, że Ondrasek będzie mógł zagrać z Kolejorzem. – Najważniejszy dla Zdenka będzie kolejny tydzień, ale myślę, że będzie gotowy na spotkanie z Lechem – mówił 46-latek.

Mimo zwycięstwa nad Piastem Gliwice wciąż wiele do życzenia pozostawia gra zespołu „Białej Gwiazdy” w delegacji w trakcie trwającej kampanii. W tej kwestii opiekun wiślaków również zabrał głos. – To jest wyzwanie, które przed nami stoi. Rozmawiałem o tym w tygodniu z zawodnikami, aby to, co prezentujemy na swoim stadionie, pokazywać także na obiektach naszych rywali. Niemniej na razie skupiamy się na spotkaniu na swoim obiekcie z Wisłą Płock – zaznaczył.

Wiadomo, że w ostatnim czasie anulowana została żółta kartka dla Ivana Gonzaleza, który otrzymał ją po rzekomym przewinieniu na Miroslavie Radovicu przed tygodniem. W powszechnej opinii Serb zabawił się w symulanta. A jakie zdanie na temat takich zachować ma szkoleniowiec Wisły?

– Nie mnie to oceniać. Od tego jest arbiter, aby podejmować słuszne decyzje i wyłapywać sporne sytuacje. W każdym razie ja jestem pozytywnie zaskoczony praca sędziów w Polsce – skwitował Ramirez.

Dodajmy, że pierwszy gwizdek piątkowych piątkowej potyczki zaplanowany jest na godzinę 20:30.