Wisła Kraków w meczu drugiej kolejki Lotto Ekstraklasy pokonała 1:0 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Jednocześnie ekipa z Miasta Królów zrewanżowała się „Słonikom” za porażkę z czerwca tego roku. Gola na wagę wygranej krakowian strzelił Petar Brlek. Natomiast radości z tego powodu nie krył Rafał Boguski.

– Podejrzewałem, że może się skończyć zwycięstwem w którąś stronę. Na szczęście było nasze zwycięstwo, bo chłopaki wyprowadzili świetną kontrę – cieszył się piłkarz Wisły po zakończeniu piątkowego spotkania.

Mimo że przedstawiciele 13-krotnych mistrzów Polski odnieśli drugie zwycięstwo w kampanii 2017/18, to Boguski był świadomy mankamentów w grze swojego zespołu, który wyliczył.

– Nasze akcje były mało płynne, mało dokładne. To ułatwiało obronę Termalice. Na szczęście jedna akcja zdecydowała, że mamy trzy punkty – zaznaczył najskuteczniejszy strzelec wiślaków w poprzedniej kampanii.

Za tydzień Wisła na wyjeździe zmierzy się z Górnikiem Zabrze, który na inaugurację pokonał u siebie Legię Warszawa. „Boguś” nie ukrywał tego, że był pod wrażeniem gry zabrzan w boju z mistrzami Polski.

– Pokazali w meczu z Legią, że niby są beniaminkiem, ale zagrali wyrachowaną piłkę – rzekł zawodnik „Białej Gwiazdy”. – Strzelili gola po stałym fragmencie, później po dwóch kontrach. Czeka nas ciężki mecz na trudnym terenie. Trzeba będzie zagrać zdecydowanie lepiej, żeby tam myśleć o trzech punktach – uzupełnił.

Z Krakowa ŁP