Wisła Kraków w meczu 26. kolejki polskiej ekstraklasy po niezwykłej rywalizacji pokonała Wisłę Płock. Po zakończeniu spotkania krótkiego wywiadu stacji Canal+ udzielił Krzysztof Mączyński, którego zdaniem wygrane takie jak ta z „Nafciarzami” bardziej cieszą, niż wysokie zwycięstwa, bo mają wpływ na scementowanie drużyny.

Dzięki piątkowej wygranej i porażce Bruk-Betu Termaliki Niecieczy ze Śląskiem Wrocław krakowianie wskoczyli na szóste miejsce w ligowej stawce. Mimo wszystko pomocnik „Białej Gwiazdy” przekonywał, że potyczka „Słoni” w ogóle nie interesowała nikogo w jego zespole.

– Nie patrzeliśmy na wynik Niecieczy. Najważniejsze dla nas było to, aby wygrać dzisiaj. Tylko zwycięstwami zbliżamy się do gry w grupie mistrzowskiej. Zbliżamy się do tego, aby zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce. Niewiele nas od tego dzieli, ale wiemy, że jeszcze kilka spotkań przed nami – mówił Mączyński przed kamerą Canal+.

– O tym ile procent nam jeszcze brakuje do osiągnięcia celu, nie będę mówił. Przed nami jeszcze cztery spotkania do rozegrania, mamy 12 punktów do zdobycia. Po ich rozegraniu będziemy mądrzejsi – dodał reprezentant Polski.

Kibice krakowskiej Wisły po raz drugi w trwającej kampanii mogli cieszyć się z wygranej swoich pupili nad płocczanami. Bardzo uradowany z tego powodu był były zawodnik Guizhou Renhe.

– Ten, jak i wcześniejsze mecze pokazały, że potrafimy walczyć do końca. Jako drużyna pokazaliśmy charakter. Jak dla mnie takie zwycięstwa bardziej cieszą, niż wygrane 3:0 lub 4:0, bo po takich zwycięstwach zespół się ze sobą scala – stwierdził 29-latek.

W piątkowym boju z „Nafciarzami” pełną pulę zapewnili krakowskiej ekipie rezerwowi. Również w tej kwestii głos zabrał „Mąka”.

– To, czego nam brakowało w poprzedniej rundzie, to właśnie szerokiej ławki rezerwowych. Tym razem zawodnicy wprowadzeni na boisko odmienili losy meczu i chwała im za to. Fajnie, że mamy obecnie taką kadrę, w której każdy z piłkarzy pomaga drużynie – cieszył się Mączyński.

Oprócz wychowanka krakowskiej ekipy powołanie do reprezentacji Polski z zespołu „Białej Gwiazdy” otrzymał Maciej Sadlok. Mączyński w ogóle nie był zaskoczony tym, że były obrońca Ruchu Chorzów znalazł uznanie w oczach selekcjonera Adama Nawałki.

– Moim zdaniem Maciej to jeden z lepszych lewych obrońców w polskiej lidze. Mnie jego powołanie nie zaskoczyło, chociaż on sam chyba był trochę zdziwiony – skwitował.